Rynek pracy
Rynek pracy w Lubelskiem: czy brakuje rąk do pracy w przemyśle?
Analiza danych GUS za rok 2024 — wolne miejsca pracy, wynagrodzenia i migracja zarobkowa.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego liczba wolnych miejsc pracy w sektorze przetwórstwa przemysłowego województwa lubelskiego wzrosła w 2024 roku o 18% w porównaniu z rokiem poprzednim — przy jednoczesnym spadku liczby zarejestrowanych bezrobotnych o 6,3%. To pozorna sprzeczność, która wymaga wyjaśnienia. Bezrobocie rejestrowane maleje nie dlatego, że wszyscy chętni znaleźli pracę, lecz częściowo dlatego, że część poszukujących zatrudnienia wyrejestrowuje się z urzędów pracy lub wyjeżdża do woj. mazowieckiego i za granicę. Pracodawcy z branży spożywczej, meblarskiej i metalowej sygnalizują, że czas obsadzenia wakatu wydłużył się w 2024 roku średnio o 3,2 tygodnia. Dla zakładów o cyklu produkcyjnym zależnym od sezonowości — jak przetwórnie owoców i warzyw skupione wokół Lublina i Zamościa — każde opóźnienie w rekrutacji przekłada się bezpośrednio na straty finansowe. Średnie wynagrodzenie brutto w przetwórstwie lubelskim wyniosło w IV kwartale 2024 roku 5 840 zł, czyli o 11,4% więcej niż rok wcześniej. Wzrost płac jest realny, ale wciąż niższy od średniej krajowej dla tej branży wynoszącej 6 210 zł. Różnica ta utrzymuje przepływ pracowników w kierunku zachodnim i podtrzymuje lukę kadrową, którą pracodawcy próbują częściowo wypełniać pracownikami z Ukrainy i Białorusi. Dane wskazują, że niedobory kadrowe w lubelskim przemyśle nie są zjawiskiem przejściowym — to strukturalna zmiana rynku pracy, która będzie wymagała zarówno decyzji inwestycyjnych ze strony firm, jak i aktywniejszej polityki szkoleniowej samorządu województwa.
